Niedługo, bo za blisko dwa miesiące, będę kończyć drugą klasę liceum, a wraz z nią minie mój pierwszy rok spędzony z rozszerzeniami. Profilowanie - zresztą jak prawdopodobnie każde rozwiązanie w systemie edukacji - ma swoje chwalebne zalety i wady, o których wolałoby się zapomnieć, a które trzeba po prostu przecierpieć. Inaczej się nie da.
Chłopaki nie płaczą
Stwierdzanie szeroko znane, wręcz zakodowane w naszych umysłach. Często stosujemy je jako żart czy docinkę. Czasami przybiera ono formę jadowitego komentarza, mającego na celu ubliżenie komuś. Nie wzięło się znikąd ani bez przyczyny. Wyrosło na stereotypach i przekonaniach głęboko zakorzenionych w naszym społeczeństwie, nakreślających sztywne ramy pojęcia męskości.
Jest kwintesencją całego szkodliwego zjawiska odbierania mężczyznom przyzwolenia na płacz czy chociaż na chwilę słabości.
Luty
Poprzednie - a zarazem pierwsze - podsumowanie miesiąca pojawiło się na początku października, czyli ponad pięć miesięcy temu. przez ten czas dosyć długo mnie tu nie było z pewnych względów, które są zbyt skomplikowane, abym była je w stanie tu wyjaśnić (zresztą nawet nie powinnam tego robić). Udało mi się jednak wrócić, choć nie obiecuję niczego - na razie nie zapowiada się, abym miała wrócić do tak regularnego pisania jak kiedyś, a i obecnie mam zbyt wiele spraw na głowie, by poświęcać na pisanie tyle czasu, ile bym chciała.
Na jakie studia idziesz?
Jakie są dwa motywy przewodnie drugiej klasy liceum? Matura i studia. W trzeciej klasie dokłada się do tego zapewne jeszcze słynne nie wyrobimy się z materiałem, choć przecież i tak materiał jest zazwyczaj finalnie kończony.
Nawet jeszcze człowiek nie wypisał tej cholernej deklaracji maturalnej, nie przeżył jeszcze ani jednego miesiąca, przesiadując średnio siedem godzin tygodniowo w pracowni matematycznej, mierząc się z wykresami okręgu i podobnymi rzeczami, z których kartkówkę i tak później obleje cała klasa. Ba, nawet jeszcze nie zaczął tej szkoły, a przewodnim pytaniem wszystkich spotkań rodzinnych zaraz po Do jakiej szkoły się wybierasz, Joasiu? jest to, na jakie studia wybiera się.
Nie za rok, nie za tydzień. Za trzy lata.
W końcu kończy się na tym, że nawet pracownice administracji pozaszkolnej zaczynają się wypytywać o plany życiowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



